Analiza psychologiczna “Pięknych dni” Wima Wendersa

Analiza psychologiczna “Pięknych dni” Wima Wendersa

Moja siostra niedawno mi się pożaliła, że nie ma już kim chodzić do kina Charlie. Jego miłośnicy w różnych okolicznościach odchodzą i wygląda na to, że została w tym uwielbieniu sama.

Jeśli ktoś nie wie, co to za miejsce, uzupełniam. Charlie to jedno z niewielu kin studyjnych w Łodzi, które przetrwały globalizację kultury. Powstało w latach 90-ych i było wówczas obok Cytryny jednym z kin, które proponowały ambitniejszy repertuar. Cytryny nie ma już od 2012 roku. Szkoda.

W ostatni weekend znów byłam w Łodzi i postanowiłam zrobić siostrze przyjemność. Wyciągnęłam ją więc do Charliego na Piękne dni Wima Wendersa.  I co się okazało? Okazały się dwie rzeczy.

Pierwsza: W sierpniową sobotę można odnieść wrażenie, że moja siostra faktycznie jest jedyną osobą w Łodzi, która lubi kino Charlie. Byłyśmy w kinie same (nie licząc smutnej kasjerki). Może był też inny powód naszej samotności, ale o tym w opisie drugiej rzeczy, która się okazała.

Druga: Nie zrozumiałam, co autor miał na myśli. Przetrwałam do końca, ponieważ cenię reżysera (niektóre jego filmy wręcz uwielbiam) i do ostatnich minut głęboko wierzyłam, że te fatalnie napisane, pretensjonalne dialogi, wypowiadane w kiczowato słodkiej scenerii, dokądś nas zaprowadzą. Albo że może to jakiś żart. Potem pomyślałam, że to film o udręce bezpłodnego pisarza. Nic z tych rzeczy. Głowa mnie tylko rozbolała od tych zawiłych i nieseksownych opowieści o seksie.

W 75 minucie filmu straciłam już zdolność skupienia się na ich treści, więc już prawie zyskałam pewność, że biorę udział w badaniu psychologicznym i po wyjściu z seansu otrzymam ankietę, w której znajdę pytania:

  1. W której minucie straciła Pani kontakt z bohaterami?
  2. Jak ocenia Pani (w %) swój poziom zrozumienia problemów bohaterki?
  3. Jak ocenia Pani (w %) swój poziom zrozumienia problemów bohatera?
  4. Jeśli poziom zrozumienia był niższy niż 50%, jak ocenia Pani wywołany tym faktem poziom stresu (również w %)?

Niestety ankiety także nie było.

A może ktoś, kto widział film, ma ochotę odpowiedzieć na te pytania. Będę wdzięczna, może uda mi się  opracować z tego jakieś ciekawe naukowe badanie.    



Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *